Translate

piątek, 29 listopada 2013

Kim są Zielonoświątkowcy ?


Wiele osób zadaje mi pytanie jakie są podobienstwa i róznice miedzy między wiarą i praktyką Kościoła Rzymsko-Katolickiego  a Kościoła Zielonoświatkowego  najlepiej niech to  wyjaśni to ten link

Na pytanie dlaczego właśnie Assembly of God czyli Zielonoświątkowcy odpowiem w kolejnym wątku na początek chciałbym pokazać zasad tego nurtu
Kościół Zielonoświątkowy na świecie jest niezwykle zróżnicowany. Nie ma jednolitej doktryny, która obowiązywałoby cały ruch zielonoświątkowy. Wydaje się, że jest to jedna z charakterystycznych cech tego ruchu. Każdy z Kościołów odwołuje się jednak do Pisma Świętego jako normy wiary i postępowania. Akceptuje biblijną naukę o zbawieniu i usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę, odkrytą na nowo przez Reformację XVI w. 

Kościół Zielonoświątkowy na świecie jest niezwykle zróżnicowany. Nie ma jednolitej doktryny, która obowiązywałoby cały ruch zielonoświątkowy. Wydaje się, że jest to jedna z charakterystycznych cech tego ruchu. Każdy z Kościołów odwołuje się jednak do Pisma Świętego jako normy wiary i postępowania. Akceptuje biblijną naukę o zbawieniu i usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę, odkrytą na nowo przez Reformację XVI w. 
  1. Wierzymy, że Pismo Święte - Biblia - jest Słowem Bożym, nieomylnym i natchnionym przez Ducha Świętego, i stanowi jedyną normę wiary i życia. 

 W artykule pierwszym kładziemy akcent na Biblię jako Słowo Boga, nieomylne i natchnione przez Ducha Świętego. Pismo Święte jest wystarczającą normą poznania, wiary i posłuszeństwa, które stanowią o zbawieniu. Do jego właściwej interpretacji potrzebujemy oświecenia Ducha Świętego. Pismo Święte, czyli zapisane Słowo Boże, jest akceptowane w całości, poza księgami apokryficznymi (w Kościele katolickim zwanymi księgami deuterokanonicznymi). Tworzy je 39 ksiąg Starego Testamentu i 27 ksiąg Nowego Testamentu. 

 2. Wierzymy w Boga w Trójcy Świętej jedynego, w osobach Ojca i Syna, i Ducha Świętego 

 Wyznajemy wiarę w jedynego, żywego i prawdziwego Boga. Bóg objawił się jako Byt wiecznie istniejący w doskonałej jedności trzech Osób - jako Ojciec i Syn, i Duch Święty.  

3. Wierzymy w Synostwo Boże Jezusa Chrystusa, poczętego z Ducha Świętego, narodzonego z Marii Dziewicy; w Jego śmierć na krzyżu za grzech świata i Jego zmartwychwstanie w ciele; w Jego wniebowstąpienie i powtórne przyjście w chwale.

  Jezus Chrystus jest jednorodzonym Synem Bożym - odwiecznym i wcielonym Słowem Boga - który się począł z Ducha Świętego i narodził się z Marii Dziewicy. Ma dwie natury - boską i ludzką, jest Synem Bożym i Synem Człowieczym. Poniósł On śmierć na krzyżu za grzech świata i zmartwychwstał w ciele dla usprawiedliwienia wierzących. Po zmartwychwstaniu Jezus Chrystus wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca, skąd przyjdzie powtórnie. Jezus Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem.  Obcy jest Kościołowi kult świętych, jak i kult maryjny, jako stojący w sprzeczności z drugim przykazaniem Dekalogu (Wj 20,4-6). Z punktu widzenia chrześcijaństwa nowotestamentowego, mariolatria narusza chrześcijańską zasadę oddawania czci wyłącznie Bogu. Okazujemy Marii szacunek jako matce Jezusa, jest ona dla nas niewiastą prostej, ufnej wiary i zupełnego posłuszeństwa, której pamięć czcimy z dziękczynieniem Bogu i której poddanie się suwerennej woli Bożej staramy się naśladować. 

 4. Wierzymy w pojednanie z Bogiem przez opamiętanie i wiarę w ewangelię, w chrzest i Wieczerzę Pańską.  

Kolejny artykuł Wyznania wiary podkreśla elementy soteriologiczne, to znaczy dotyczące naszego zbawienia. Człowiek został stworzony przez Boga jako istota prawa i czysta, ale przez grzech utracił pierwotną społeczność z Bogiem. Grzech objął wszystkich ludzi, a jego konsekwencją stała się śmierć (cielesna i duchowa). Zbawienie dokonało się przez śmierć Jezusa Chrystusa, Baranka Bożego, na krzyżu i jest dostępne każdemu człowiekowi przez wiarę. Skutkiem zbawczej wiary jest usprawiedliwienie, odrodzenie, usynowienie i uświęcenie.  Z Wyznania wiary wynika, że Kościół uznaje dwa sakramenty, częściej nazywane ustanowieniami Chrystusowymi, to jest Chrzest i Wieczerzę Pańską.  Kościół Zielonoświątkowy uznaje i praktykuje chrzest wiary (w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego) przez zanurzenie (w baptysterium lub naturalnym zbiorniku wodnym). Chrzest "wyraża posłuszeństwo wierzącego wobec Słowa Pana, jego świadectwo przed Bogiem i ludźmi o przeżyciu zbawienia i odpuszczeniu grzechów oraz jego ślub dozgonnej wierności Bogu"2.  Wieczerza Pańska to widzialne Słowo, przez które Kościół głosi śmierć Jezusa Chrystusa. Jest ona sprawowana i udzielana pod dwiema postaciami: chleba i wina. Obecność Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej jest rzeczywista, ale duchowa, nie materialna. Wieczerza Pańska nie jest składaniem Chrystusa w ofierze i nie ma w niej żadnej innej ofiary poza "ofiarą uwielbienia i dziękczynienia" (Hbr 13,15), jaką chrześcijanie nieustannie składają Bogu za Jezusa Chrystusa.  "Elementy Wieczerzy Pańskiej, chleb i wino, w taki sposób odnoszą się do Chrystusa, że można je nazywać Jego Ciałem i Krwią (1 Kor 10,16), choć w swojej istocie i naturze nie przestają być nadal rzeczywistym chlebem i winem. Spożywanie chleba i picie wina podczas Wieczerzy Pańskiej musi być połączone z wiarą, gdyż elementy te same w sobie nie mają mocy sprawczej, a stają się sądem dla tych, którzy podchodzą do tych świętych znaków bez wiary"3.  

5. Wierzymy w chrzest Duchem Świętym, przeżywanie pełni D
ucha i Jego darów. 

 Podkreślamy bardzo ważny element naszego duchowego życia, dotyczący przeżyć związanych z osobą Ducha Świętego. Jesteśmy jednak dalecy od dogmatyzowania chrztu w Duchu Świętym, jak i darów Ducha Świętego.  Chrzest Duchem Świętym jest udzieleniem duchowych darów łaski, czyli charyzmatów, ku budowaniu Ciała Chrystusowego - Kościoła, dla skutecznej służby i świadectwa. Istotną cechą pobożności zielonoświątkowej jest głośna modlitwa (indywidualna i wspólna) w czasie nabożeństw. W modlitwie może pojawić się glossolalia (mówienie w innym, niewyuczonym języku), a także proroctwa i poselstwa.
  
6. Wierzymy w jeden Kościół, święty, powszechny i apostolski.
  
Założycielem i Głową Kościoła jest Jezus Chrystus. Do Kościoła Powszechnego należą ludzie wierzący i odrodzeni z Ducha Świętego, zarówno żyjący na ziemi, jak i ci, którzy "zasnęli w Chrystusie".  Kościół lokalny nazywa się zborem. Do budowania Kościoła, Ciała Chrystusowego, Bóg ustanowił odpowiednie służby, np. biskupów, prezbiterów, pasterzy, nauczycieli, ewangelistów, diakonów.  

7. Wierzymy w uzdrowienie chorych jako znak łaski i mocy Bożej.

  Praktyką wynikającą z przywileju modlitwy jest wiara w uzdrowienie ciała przez modlitwę wiary, wspieraną nałożeniem rąk lub namaszczeniem olejem ku uzdrowieniu. 

 8. Wierzymy w zmartwychwstanie i życie wieczne.

  Bóg wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził świat przez Jezusa Chrystusa. Dziedzictwem sprawiedliwych będzie "nowe niebo i nowa ziemia, w których sprawiedliwość mieszka", a niesprawiedliwych - "jezioro ogniste" (2P 3,13; Obj 20,15). 

  Małżeństwo i etyka seksualna
  Małżeństwo w ujęciu Kościoła Zielonoświątkowego nie jest traktowane jako sakrament. Jest zawierane przez ślubowanie i modlitwę nowożeńców oraz modlitwę i błogosławieństwo duchownego. Może ono być zawarte tylko między jednym mężczyzną i jedną kobietą. Zasadą małżeństwa jest jego nierozerwalność. Nie uznajemy związków homoseksualnych. 

W planowaniu rodziny kierujemy się zasadą prokreacji, dopuszczającą antykoncepcję za wyjątkiem środków wczesnoporonnych. Aborcja jest grzechem (Rdz 1,28; Wj 20,13) 

Dzieci, zgodnie z przesłaniem Pisma Świętego, powierzamy Panu wraz z modlitwą o Boże błogosławieństwo (Mt 19,13-15). Uroczystość ta nie jest substytutem Chrztu, lecz modlitwą zboru o Boże błogosławieństwo dla dziecka i jego rodziców.

 Eutanazja i bioetyka
  Obce jest nam przyzwolenie na eutanazję, gdyż dawcą życia jest Bóg i tylko Jemu przysługuje prawo dysponowania naszym życiem. 

Nie wyrażamy zgody na manipulacje genetyczne, które mogłyby służyć czemuś więcej niż ratowaniu życia ludzkiego. W tych dwóch kwestiach Kościół jeszcze nie wyraził swego stanowiska w formie oświadczenia, jest to więc opinia przewodniczącego Komisji Doktrynalnej. 

 Zielonoświątkowcy stawiają sobie wysokie wymagania moralne, starając się je realizować w praktyce.  Przedstawione zasady są niejako kręgosłupem, na którym opiera się praktyka naszej wiary, w której zawsze odwołujemy się do Pisma Świętego. Autor: Zdzisław Józefowicz


czwartek, 28 listopada 2013

Telefony Telefony Gdzie Dzwonić Mam


Telefony telefony
gdzie dzwonić mam
jaki numer mam wykręcić
do kogo z was


Tak kiedyś śpiewał nieodżałowany Grzegorz Ciechowski . A ja dzisiaj w dzień    Świeta  Thanksgiving postanowiłem rozstać się zmoim telefonem na parę dni. Wiem ,że będzie to niezwykle trudne bo bardzo przywykliśmy do siebie i może aż za bardzo . Domyślam się ,że gdy się znowu spotkamy za pare dni bedzie miał mi dużo do powiedzenia ale sprobuje życ bez niego przez chwile. Co miałem sobie ustawić to ustawiłem , może przezyje , chrust mam więc moge wyslać jakies znaki do Indian aby mi może jakiegoś indyka sprezentowali  , bądz co bądż to przecież imigrant tu jestem w. Stacjonarnego nie mam ale myśle , że się uda , przecież w stanie wojennym też ich nie było a ludzie doskonale się komunikowali. Podobno nawet wtedy smsów  nie było ? Wręcz niewiarygodne aby było prawdziwe , to jak ludzie wiedzieli wtedy , która jest godzina albo jaka bedzie pogoda, stan konta  a o wynikach sportowych już nie wspomne. Zresztą to chyba było niemożliwe bo jakby mogli się przemieszczać bez nawigacji. 
Czemu to robie , bo wydaje mi  się ,że jestem uzależniony  od informacji . Mam pewien syndrom ,  że coś mnie ominie . Obserwuje u siebie trudności ze skupieniem uwagi na jednej rzeczy przez dłuzszy czas. Ciagłe  sprawdzanie emaili , wszystko można załatwić smsem  i wtedy nawet buzi otwierać nie trzeba. Każdy cię znajdzie , GPS  z lokalizacją co to paru metrów , do tego jeszcze  facebook , foursquare, twiter , evernote , bum synchronizacja ,  wszedzie kody kreskowe ,wyłaczysz telefon a on i tak działa, zeskenuj to otrzymasz  wiecej informacji ( tylko ,ze i o tobie też się coś dowiemy) Czy wiedziecie , żę niektóre sieci sklepowe wtstawiają chip w swoje towary , tak , że kiedy klient do nich wraca  sprzedawca już ma informacje na jego temat , pewnie telefon też ma podobne własciwości , choć nie zdajemy sobie z tego sprawy . Permanentna inwigilacja prawie jak w ksiązce Orwella Rok 1984

 

. Do tego dochodzi ten ciagły strach , że sie gdzies go zgubi , zostawi a przecież to już nie mały wydatek . Niektórzy twierdzą ,że dzięki telefonom jesteśmy bliżej innych ? Ale czy na pewno ? Tym razem , możę sie uda dłuzej i nie spróbuje się oszukać zamiennikiem w postaci tableta  a nuż wyjdzie mi to na zdrowie tak te  dni bez tej eletronicznej smyczy.

kto wydzwoni kto wykręci
w końcu numer mój
kto zadzwoni kto zadzwoni
tutaj do mnie

telefony w mojej głowie wciąż
telefony w mojej głowie wciąż
telefony w mojej głowie wciąż
telefony..


wtorek, 26 listopada 2013

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi

Dzisiaj dopiero wtorek a już  pod siecią sklepów Best Buy ludzie stawiają namioty. Zawsze po Świecie Dziękczynnienia w Stanach następuje szał  zakupów przed Bożym Narodzeniem   a momentem rozpoczęcia tego szalenstwa jest tzw " Black Friday " , chyba odpowiednia szatanska nazwa bo pieniadz i szał zakupów , dekoracji , ustrajania domów  itp  przesłonił Bożę Narodzenie  nie ważne czy było  to w grudniu czy w marcu .Wiem , że ten czas będzie trudny dla mnie bo  nie wiem jeszcze gdzie i  z kim  go spędze.Wszystko roztrzygnie się już jutro. 

A tak na marginesie szału wydawania  polecam kazanie z ostatniej niedzieli  pastora  Phil Krist    z Kościołą Lakeside Assembly of God  a oparte na Ewangeli Mateusza 6 . 19-24   Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną.  Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. 
 Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle.  Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność! 
 Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. 
  . Naprawde warte wysłuchania , sam nie wiedziałęm , że w Bibli można znaleść tyle informacji na te tematy i jakie mają wpływ na nasze życie.  Naprawde warto posłuchać . 





Ciekawa Akcja przed Black Friday 


poniedziałek, 25 listopada 2013

Polaków Nocne Rozmowy



Tak powoli  , powolutku zaczyna sie dyskusja a rozkwitłą   w  watku  krotka-refleksja-urodzinowa .
Serdecznie zapraszam. Dostałem też troche emaili , dziękuje za dobre słowa i za krytyke. Doszło do mnie też ,ze były jakieś problemy z blogiem , nie mam pojęcia co się stało , diabeł nie śpi :)  Wiele osób pytało mnie o życie w Detroit , jak to wygląda w rzeczywistości i czy to prawda , że  przy drzwiach trzeba mieć AK-47  lub nawet lepiej używać jakiś opancerzony samochód  w drodze do pracy . Nie jest jeszcze aż tak żle , jednakże niektóre rejony naszej metropoli przypominają   bardziej kraje trzeciego świata lub Bejrut po wojnie , patrząc na wciąż zwiększającą się  liczbe populacji arabskiej to i może  jesteśmy  już  jak drugi Bejrut. Sprobuje niedługo  nagrać jakieś  video promujące   Detroit i okolice  tak aby przybliżyc to wspaniałę  kiedyś miasto. Ktoś kiedyś mi wypomniał ,że wiele się Detroit  nie rózni od mojego rodzinnego:  Starachowic, no  bo i tu i tam korupcja  i burmistrz też wylądował w tym samym miejscu. O ironio losu obu znałęm osobiście :) . Jeżeli chcecie zobaczyć co dręczy Polonie w tym kiedyś drugim co do wielkości skupisku Polaków w Ameryce to zapraszam na forum dyskusyjne Forum Detroit  tam znajdziecie wiele informacji z życia naszych rodaków w Motor City. A ja już w sobotę rusze z kamerą  w teren  aby pokazać piękno mojego przybranego miasta samochodami i bezrobociem pachnącego.  


Hejka  Prosto z Centrum Detroit  

niedziela, 24 listopada 2013

Lewe Lewe Loff


Chcę Ci powiedzieć jak bardzo Cię podziwiam 

Chcę Ci powiedzieć: "uważaj na te drogi"

Ale nie mam odwagi

Jest czwarta w nocy. Piszę przez chwilę 
To co mi się we łbie ułożyło 
Chciałbym, chociaż za oknem wiatr dmucha 
Zanucić Ci prosto do ucha 


Tak mi własnie teraz w nocy do głowy ten tekst  Kazika Staszewskiego  do głowy  wpadł. No bo to i godzina podobna i piszę przez chwilę to co mi się we łbie ułożyło i nawet wiatr dmucha za oknem. Staram się podsumować ostatnie wydarzenia minionych dni  chodż jest to niezwykle trudne bo sam ich pojąc nie mogę Coś się dzieje na szczęscie pozytywnego , no może z małym wyjątkiem jeżeli chodzi o moj Blog. Tak jak już pisałem wcześniej zamknołem go na chwilę ponieważ  nadeszła chwila zwątpienia . Cześć moich znajomych wzieło mnie za  kompletnego wariata ,niektórzy wrecz wykorzystali pewne informacje aby mi zaszkodzić  , a  wiec dla nich zamieszczam to zdjęcie : podwójnie  łamiacy prawo : ize szklanym kontenerem i ze zwierzęciem  teraz będe już musiał uważać na  DNR aby mnie nie aresztowali :) bo Ameryka robi się już coraz bardziej socjalistyczno- policyjno - politycznie poprawanym państwem 



Jednak już na nastepny dzień blog wrócił i dzieki Bogu pod nowym łatwym adresem. Tutaj nie żartuje bo domena parę dni wcześniej nie była osiagalna a tu bum własnie w ten dzień gdy postanowiłem wrócić online i gdy stary adres był już zablokowany to mogłem ją wykupić . To chyba nie przypadek  lecz motywacja aby się dalej nieskładnie produkować. 
I wracajac to ludzi to zawsze będą gadać  i narzekać. Niestety   w przeciwieństwie do Amerykanów  taka chyba już nasza Polska natura.  

Tutaj w gruncie rzeczy pomimo przeciwności losu ludzie są bardziej życzliwi  i mniej narzekają. To co mi także przykuło uwagę , że w Polsce każdy jest wybitnym specjalistą w każdej dziedzinie medycyny a znajomośc leków i różnych sposobów leczenia jest wprost na światowym poziomie ocierającym sie o nagrode Nobla. Podobnie jest też jeżeli chodzi o znajomość bibli i religiność, raczej jej powierzchowność. Nie chcę tutaj uchodzić za jakiegoś specjalistę bo i ja też byłem taki to niedawna ale napiszę o wczorajszym moim wydarzeniu. Rozmawiałęm właśnie z jednym z moich przyjaciół , który jednak jest niezwykle przeciwny temu , że zszedłęm ze służnej i jedynej drogi .
Zapytałęm go skoro ja coś żle robię to prosze wytłumacz mi o czym była dzisiejsza ewangelia? Dostałęm odpowiedz , że o Swietym Łazarzu , gdy jednak udało mi się , nie wiem sam jak , że chyba to nie tak było , usłyszalem , że tak racja to było o apostole Łazarzu na którego grobie płakach Jezus.
 Chwile pózniej usłyszałęm od drugiego znajomego abym nie słuchał mojego znajomego bo ewangelia byłą o męczenniku Łazarzu . Wtedy już się poddałęm i zasegurowałęm , że chyba Łazarz był prorokiem . Najgorsze jest to , że nie są to pojedyńcze przypadki a wielu ludzi traktuje wyjscie do koscioła jako pokazanie swojego statusu czy też awansu społecznego. Wyjdz na parking a powiem ci kim jesteś .Nie chce też generalizować ale wielu ludzi podobniee uważą jak ja. Pozytywną nadzieją na zmiane tego wizerunku była wizyta była Fr. Bramlage z Missionaries of the New Evangelization  o której napisze pózniej . Oby więcej takich wizyt.

 Przed chwilą o tym śniłem 
Że na jakimś dworcu wszystko zostawiłem 
Niewiadomy niepokój obudził mnie 
Dlatego teraz siedzę i piszę 
Ale żadne słowa tego nie opiszą 
Co poczuć może człowiek ciemną jesienną nocą 
Dlatego już kończę ten list 
Listopad 1993  (2013 )

Tak też myślałęm  i marzyłem  , że można ten swój bagaż zostawic i uciec od niego. Znaleśc ten dworzec i odjechać tym pociagiem zapominając o wszystkim  o swojej przeszłosci , wzlotach i upadkach . Niestety zawsze to bedzie  z nami , nawet w podświadomości  to trzeba mysleć pozytywnie i nie ważne czy to będzie pociąg osobowy czy też ekspersowy jak w moim przypadku , ważne aby do niego wsiaść i odjechać. Czy łatwo sobie tak poprostu napisąć , nie nie łatwo bo  niewiadomy niepokój obudził mnie . Nie wiem co się stanie ze mną w tym tygodniu czy będe mogł dalej pisać sobie na moim komputerze przy kawce , czy też będe pisał ołowkiem na kawałku papieru?  Czasami słowa nie mogą opisać naszych uczuć ale zawsze moga pomoc  odnaleśc drogę co wszystkim życze.


On nie potrzebował słów , on czuł wszystko i potrafił to przekazać swoją psią miłością 



sobota, 23 listopada 2013

Religia Wielkiego Babilonu


Po wizycie u moich nowych znajomych o której napisze pózniej naszło mnie na wspomnienia czasów akademickich i puścilem sobie moje satre  ulubione utwory z czasów mojej młodosci , tu muszę zaznaczyć ,że  dalej czuje się młody  i lubię  nowe kawałki Hans Solo , Eldo i  trochę starszego nurtu  hip hopu  jak Paktofoniki. Tym razem siegnołem do dobrej  klasyki : mojego ulubionego zespołu " KULT " Kazika Staszewskiego. Uwage moją przykuł jeden utwor , który kiedy go po raz pierwszy słuchalem a było to bodajże w 1988 roku w klubie Studenckim Politechniki Krakowskiej wzbudził  raczej negatywne uczucia. Jak mógł mój idol Kazik ,  po takich hiciorach jak do Ani , Polska czy Posłuchaj to do Ciebie   wydać  taki utwór , który mnie w gruncie rzeczy obrażał .
Gary Allan 
Teraz patrząc z perspektywy czasu i analizując tekst widze troche inny przekaz. Wiedziałem wcześniej ,ze tekst powstał pod wpływem inspiracji biblią Kazika a szczególnie pod wpływem gitarzysty Piotra Wieteski , który był Świadkiem Jehowym. Trochę brzmi to paradoksalnie  czytając ostatnią wers  Przeklęty ten, kto coś w Piśmie zmieni  ale to już moja dygresja .



Na koncercie  Sheryl Crow i Gary Allan pare tygodni temu
Palace of Auburn Hills ,Michigan


 Rozmawiałem ostatnio z moim znajomym na temat kultu obrazów ,że protestanci żle to rozumieją , że nie jest to modlitwa do przedmiotu kultu , obrazu , rzeżby  lecz , że w budowaniu relacji z Bogiem często potrzebujemy posredników a nigdy nie czci się danego przedmiotu ale osobę które one wyrażają a obrazy i rzeżby  wspomagają  tylko  naszą wyobrażnie . Tutaj moge się troche z tym zgodzić , jeżeli nie bedzie przekroczona pewna granica a wiadomo ,ze jeżeli coś powtarzane 26 razy (taki marketigow- handlowy  slogan wykorzystywany podczas spotów reklamowych  z którego sobie sprawy czasem nie zdajemy) ) staje się przyzwyczajeniem  i dlaczego też mówimy " świety obraz czy cudowny Obraz ? Czy rzeczywiście potrzebni są nam pośrednicy , bo trochę mi to przypomina nasz narodowy charakter ,że zawsze trzeba było coś załatwić , mieć jakieś 'plecy" , znajomego w urzedzie albo blisko wladzy ?   Zapraszam do dyskusji .



Idzie ludzi tysiąc tysięcy 

Na Jasną Górę idzie 
Stoją ludzi tłumy wielkie 
I modlą się do rzeźb 
Tysiące, tysiące, tysiące ludzi 
Świecą świeta stworzone przez ludzi 
Tysiące ludzi płaci 
Aby się od grzechu wypłacić 

A ja wiem, a ja wiem, on kłamie 
I chociaż dawno nie wierzę 
To widzę w każdym domu 
Religia wielkiego Babilonu 
Tak, ja widzę prawie w każdym domu 
Religia wielkiego Babilonu 
A przecież wszyscy wiemy 
Przeklęty ten, kto coś w Piśmie zmienia 

Czy pamiętasz, armia zmierza 
Na wojnę za papieża 
Wtedy niosą ze sobą kościelne sztandary 
To jest właśnie armia rzymskiej wiary 
A ja wiem, a ja wiem, on kłamie 
I chociaż dawno nie wierzę 
To widzę w każdym domu 
Religia wielkiego Babilonu 
Tak, ja widzę w prawie każdym domu 
Religia wielkiego Babilonu 
A przecież wszyscy wiemy 
Przeklęty ten, kto coś w Piśmie zmieni






wtorek, 19 listopada 2013

Krótka Refleksja Urodzinowa




Miałęm nic nie wspominać o moich urodzinach , które znowu wypadły 8 listopada w tym roku. Miałem nic nie pisać bo okazały się najgorszymi moimi urodzinami w moim życiu , jeżeli chodzi o ten własnie dzien. Oczywiscie  nie zapomnieli o nich moi bliscy przyjaciele Danusia i Heniek 
Moja 40 stka już dawno temu
 Niestety dostałęm też najgorszy jaki mogłęm sobie wyobrazić  "prezent urodzinowy " od najblizszej mi osoby. Otóz dowiedziałęm się , żę wybrała inne życie  , wspaniały dzień na takie oświadczyny .Swoim zachowaniem pokazywała mi to dużo wczesniej , lecz ja tego nie za bardzo rozumiałem  . Widocznie trzeba było mi to uświadomić prosto w twarz. Nawet gdy bedąc można tak powiedzieć w pewnym okresie zycia bez dachu nad głową nie dostałęm schronienia , obcy mi wręcz ludzie okazali więcej serca. Oczywiście były pewne gesty i słowa ale na tym się kończyło tylko słowa . Ja dalej się łudziłem bo miałem prawo bo jak można było  wytłumaczyć aby się ktoś zaręczał z pierwsza lepszą osobą po paru miesiącach znajomosci?   Nie mogłem  tego zrozumieć , bo po moim nowo narodzeniu w Chrystusie jestem zupełnie innym człowiekiem . Kompletny ekstremalny zwrot , zresztą wszystko w moim życiu było szalone i  ekstremalne , tylko , że  w tym przypadku pozytywne. Jedynie co mi teraz w danej chwili  brakuje to pieniedzy. Jednak myśle , że to kwestia czasu bo wiem ,ze bo Bóg  czuwa nad swoimi owieczkami , a w tym przypadku nad jednym baranem :)  . Nasuwa się jednak  refleksja czy jednak one są najważniejsze ? Czy po tym poznaje się prawdziwą miłosć ? Czy to , że nie stać mnie aby kogoś zabrać na tropikalne wyspy  ma powodować , że jest się  złym człowiekiem i nie wartym  zaufania i nie można ze nim budować przyszłosci  ? Czy dla niektórych ludzi słowo przebaczenie  i szansa  nie istnieje ? Bog jeden dał mi szanse i musze ją wykorzystać bo wiem ,ze to jest moja ostatnia taka w życiu.Doskonale do mojej sytuacji pasuje artykul Petera Kallelisa  autora książki :Odbudowywanie Zwiazków ,link podaje tutaj  a szczegolnie ten fragment  cytuje " wymiana zdań na temat jakiejś błahostki przekształca się w ostry spór, zdolny zachwiać związkiem lub nawet go rozbić. Zranienia i nierozwiązane konflikty z przeszłości wyłaniają się z głębi podświadomości na powierzchnię - i rozpętuje się wojna. Czasem tracący porozumienie partnerzy nie kryją stanu, jaki osiągnęli; jedni rozstają się, rezygnując na przyszłość z wiązania się z kimkolwiek, inni szukają sobie nowego towarzystwa i nawiązują romans, aby ukarać partnera lub upewnić się, że mogą być kochani"    Tak też niestety  stało się w moim zwiazku.

Urodziny 2013

 Dlaczego pisze własnie teraz o tym ? Otóz zdarzyła mi się przesympatyczna rzecz wczoraj. Grupa moich nowych przyjaciól  , którzy mnie wcale nie znają przygotowali mi przesympatyczną niespodziankę , która spowodowałą , że te minione urodziny nie były tylko smutnym wydarzeniem. Wielkie dzieki , miałem w swoim życiu wiele hucznych urodzin , rok temu sto lat u mnie w domu śpiewałą mi moja platoniczna miłośc z czasów młodości  ; Iza Trojanowska przy wtórrze głosow całej Budki Suflera a Felek Andrzejczak odśpiewał dla mnie moj przebój o Jolce .Miąłem party na 100 osób , imprezy parodniowe , nie wspominajac tych z lat studenckich , gdzie  razem ze  sp Markiem Jackowskim imprezowalśmy przez cały tydzień gubiąc gdzieś w jakimś barze w Krakowie  kurtki skórkowe dla całej grupy Maanam . Musiałem poznie jechać na bazar aby odkupić podobne i oodać  dla Kory  jeszcze Jackowskiej.Czy te na pierwszym roku studiów gdzie mało co nie zatopiliśmy statku z Leningradu do Stockholmu. Jednak tego małego torciku i sto lat odśpiewanego przez naszą środową grupe nigdy nie zapomne . Wielkie dzieki jeszcze  raz.
Urodziny 2011 z Tadeuszem Drozdą

Urodziny 2012 Izabella Trojanowska i Krzysztof Cugowski
no i mój Cody 

Tak było rok temu z Budką Suflera


niedziela, 17 listopada 2013

Rośnie Nowy Spielberg

Red is ON czyli na wizji
Od dawna wideofilmowanie jest takim moim hobby , chodz nigdy w gruncie rzeczy nie miałem czasu na realizacje tego dosyć drogiego i czasochłonnego hobby. Zawsze miałem silne postanowienie , zeby w koncu zająć się tym bardziej może skończyć z amatorskimi nagraniami a zdobyć w miare fachową wiedzę aby może kiedyś to wykorzystać. Niestety zawsze konczyło się to tylko na postanowieniach no bo zawsze coś wypadło albo wychodził brak silnej woli. Musicie wiedzieć ,ze nagrywanie to nie tak jak zdjęcia , gdzie można sobie pstryknąc wcoś w pól godziny a potem popracować w photoshopie i poprawić swoje błedy lub ewentualnie odpowiedni program sam je skoryguje. Tutaj wszystko odbywa się w tym samym czasie co nagrywana scena i także obrobka trwa dokładnie tyle samo jak nie dłuzej czasami. Jednak teraz, już jako nowonarodzony oraz zmuszony sytuacja życiową postanowiłem zabrać się za to na poważnie. Postanowiłem zainwestować w siebie czyli udoskonalić mój warsztat. Jednakże okazało się to dosyć kosztownym przedsiewzieciem. Ale i tu Boska opatrzność zadziałała i to dość szybko.
 Po jednym z niedzielnych uwielbień rozmawiając w naszym polskim kąciku zwierzyłem się nowo spotkanemu znajomemu ,że bardzo inetersuje sie video produkcjami a sprzet i cale studio w Kosciele wygląda imponująco. Okazało się ,że Darek jest operatorem jednych z kamer i szybko zapoznał mnie z operatorem studia.Takze od niedzieli połaczyłęm parę rzeczy naraz : jestem operatorem kamery numer 3, pomagam czynnie przy niedzielnych uwielbieniach a jednocześnie nabieram odpowiedniej wiedzy i techniki jakiej nie udało by mi się zdobyć w taki fajny i pożyteczny sposob. Jedyny mały szkopuł to,że nie mogę skupić się na kazaniu ale może to tylko na począteku . A jak narazie to brzmi mi w słuchawkach " Camera number 3 give me a cowboy shot and more lights "


Dodam jeszcze ,ze to pewnej inspiracji aby udoskonalić mój warsztat i nagrać film dokumentalny z jedynym żyjącym w Stanach kawalerem orderu Virituti Military Emilem Kornackim  była Pani Anna Ferenc , znana  współczesna polska rezyserka, scenarzystka filmowa i dziennikarka , autorka reportaży telewizyjnych i filmów dokumentalnych. 
Z Anna Ferenc i Emilem Kornackim 

                                






"Jezus Uzdrawia Dziś" w moim przypadku w środy :)


No  i jak tu można być jeszcze sceptycznym i niedowiarkiem. W ubiegła sobote byłem na pogotowiu z moją stopą tak jak wspominałem parę postów wcześniej. Diagnoza lekarza to złamanie środstopia  i przewidywany czas rekonwalescencji 5 do 8 tygodni . Po miesiacu zalecana fizykoterapia. Wypuscili mnie  o kulach z mocnymi lekami na ból : Vicodin 300 mg i Ibuprofen 800 mg ze wskazaniem aby przez tydzień próbować nie dawać żadnego nacisku na chorą nogę. W środe udałem się do najlepszego specjalisty w każdej dziedzinie medycyny i nie tylko. Nie tylko dostałęm receptę , macie jej zdjęcie w poprzednim poście ale takżę szybką terapię , która postawiła mnie na nogi dosłownie na następny dzień. momentalnie odstawiłęm leki bo przestałęm odczuwać ból  Tu troche śmieszna sprawa bo zawsze śmieszyły mnie te tzw cudowne uzdrowienia o których słyszałem a i często widziałęm ale tylko na ekranie telewizji.

Więc jeszcze z pewnym niedowierzaniem też spróbowałem  sam a możę ta modlitwa w środe z nałożeniem rąk i prośbą o zdrowie coś zdziałąla ? No i jak widać  na załaczonych obrazkach chciało by się powiedziec voila . 
Co prawda odczuwam jeszcze jakis ból ale takie coś nie jest wytłumaczalne dla laika. Każde uzdrowienie jest niczym nieskrępowanym darem łaski i wymaga głebszego rozeznania. Uzdrowienia są czymś niejako " przy okazji" tak jak w moim przypadku. Potwierdzają one moc Ewangelii powoduja wzmocnienie wiary , ale to komu i kiedy są udzielane , jest sprawą woli Bożej i marny byłby to chrześciajnin który swoją wiernośc Bogu uzależniałby tylko od tego napisał Cezary Sękalski i nie trudno mi się z tym niezgodzić.My jednak wiemy , że z Bogiem wszystko jest możliwe  a kto nie wierzy zapraszam w następny czwartek do LA Fitness na Zumbe. Tytuł to tego postu zaczerpnołem z ksiażki O. Remigiusza Recława SJ  "Jezus Uzdrawia Dziś"


Wiadomość od  Szefa z Góry " Pedałuj szybciej"

piątek, 15 listopada 2013

What To Do ,When You Don`t Know What To Do

Co Zrobic , Kiedy Nie Wiemy Co zrobic?



Parę dni temu mialem wlaśnie taki dylemat związany z moim życiem prywatnym . Jak to zwykle bywa w moim życiu wszystko spada mi na głowe w tym samym czasie i w najmniej spodziewanym momencie ale chyba nie mnie jednemu. Wszystko się zaczelo od własnie tego blogu , jak widzicie ma nowy adres ale  otym pózniej. Pisałem tu  także dla  trochę dla kogoś  o którym myślalem ,że zależy mu na mnie i mieć trochę  taki wirtualny kontakt . Co się jedna okazało ta osoba nawet  tu nie wpadła , pewien przekaz upadł lecz bardziej można powiedzięć został poprostu olany. Okazało się natomiast ,że przekaz doszedł do zupełnie innej osoby z którą byłem zwiazany przez wiele lat i do moich córek. Został dosyć nie sympatycznie przyjęty ale nie mam się co dziwić , mogło się zrobić przykro. Do tego moje video nagrane do wyrażenia stanu moich emocji przez osobę do której było skierowane odebrane było jako sesja zdjęciowa do której dobrano niewłasciwy makijaż. Prawdziwy przekaz zaginoł w poszukiwaniu przyziemnych wartości . 
. Najgorsze z tego wszystkiego jest to ,że za  moje dobre intencje przekazania moich myśli i uczuć  zostałem przez jedną osobę ogromnie  skrzywdzony a moja miłosć  została odrzucona A ja jednocześnie nieświadomie skrzywdziłem zupełnie niewinnych ludzi. Popsuło to trochę plany naprawienia moich wszystkich skomplikowanych  relacji  , wykonania  takiego  rachuneku  sumienia i byća  z nim w porzadku . Mam nadzieje , że nie wszystko stracone i bede mogł jeszcze naprawić moje błedy  . W miedzy czasie dla wszystkich zostalem wrogiem numer jeden. W ciągu jednego dnia , zostałem skonczoną beznadzieją , złym i nielojalnym gnojem  tylko za to ,ze nie wstydziłem się swoich uczuć , pomimo tego ,że wszyscy mnie ostrzegali ,ze dla tej osoby są warte zero , nada ,czyli nic . A to wszystko na dodatek innych moich problemów które się ciągną za mną . Wszystko to spadło jak grom  z nieba i co było zrobić , kiedy nie wiedziałem co  zrobić

I znowu nazwe to  " dziwny zbieg okoliczności " odpowiedż znalazła się tego samego dnia  gdy udałem się na środowe spotkanie biblijne. Dostałem kartkę w łape a tam napisane   What To Do ,When You Don`t Know What To Do .  Niemożliwe ?

Odpowiedzi trzeba szukać w 2 Ksiedze Kronik   rozdział 20   Moabici i Ammonici, wtargnęli, aby walczyć przeciw Jozafatow. Wtedy przerażony Jozafat zwrócił się o pomoc  do Pana. I  duch Pański spoczął na Jachazjelu który powiedział jego ustami : Nie bójcie się i nie lękajcie tego wielkiego mnóstwa, albowiem nie wy będziecie walczyć, lecz Bóg.  Nie bójcie się i nie lękajcie! Jutro wyruszcie im na spotkanie, a Pan będzie z wami , Zaufajcie Panu, Bogu waszemu, a ostaniecie się, zaufajcie Jego prorokom, a będzie się wam powodziło . 
Czyż nie jest tak w życiu gdy spadają na nas wyzwania i nie wiemy co zrobić? Czy nie najlepszym wyjsciem jest wtedy zaufać Panu?
Czy jasno z przekazu nie wynika ,że nie mamy się lękać  i mamy zaufać  a będzie nam się powodziło?
Co Zrobic , Gdy Nie Wiemy Co Zrobic ? 
Pierwsza odpowiedz to  " Módl się " , poproś Boga o pomoc  a będzie z tobą 
Druga odpowiedz to " szukaj  swieżego namaszczenia duchem bożym"
Odpowiedz trzecia :  Pamietaj " Ta walka jest nie Twoja , ale należy teraz do Boga
Jezeli wszystko to spelnimy to nie musimy sie obawiać o koncowy wynik  jak to było na koncy fajnie powiedziane " My God is Taking  Care His Property " 

poniedziałek, 11 listopada 2013

Amulety , Okultyzm i Moja Moja Walka ze Złem



Nigdy w życiu nie wierzyłem w żadne amulety i talizmany chodz muszę przyznać ,ze czasami wołalem się zatrzymać gdy czarny kot przebiegł mi drogę, tak na wszelki przypadek nie zaszkodzilo. Muszę też przyznać też ,że nawet miałem sennik egipski i wydawało mi się , żę niektore interpretacje się sprawdzały. Nawet  podczas licznych obozów czy koloni brałem udział w jakże popularnych seansach wywoływania duchów. A uzdrowiciele typu Harris, Kaszpirowski  czy inni magowie zawsze budzili dreszczyk emocji i pewnego rodzaju uwielbienia   Ale czy mamy wierzyc w takie rzeczy gdzie  Bibila wyrażnie  silnie potępia wszelkie praktyki spirytystyczne, okultyzm, etc. (Ks. Kapłańska 20:27; Ks. Powtórzonego Prawa 18:10-13). Horoskopy, karty tarota, astrologia, wróżki, przepowiadanie przyszłości, czytanie z dłoni, seanse spirytystyczne etc. wszystko to mieści się również w tej kategorii. Te praktyki oparte są na koncepcji istnienia bogów, bóstw, lub duchów zmarłych drogich osób, które mogą nam dawać rady. Te „bóstwa” lub „duchy” to demony (2 List do Koryntian 11:14-15). Biblia nie daje nam żadnych powodów, aby wierzyć, że osoby nam bliskie, które zmarły mogą lub nawet chciałyby się z nami kontaktować. Jeśli były to osoby wierzące, są w niebie, ciesząc się najbardziej wspaniałym miejscem, jakie można sobie wyobrazić – relacją z kochającym Bogiem. Jeśli były osobami niewierzącymi, znajdują się w piekle, cierpiąc niekończące się udręki. Tysiące lat temu mocno wierzono, że człowiek lub zwierzę mogą zaszkodzić drugiemu wzrokiem. Strach przed „złym okiem” był ogromny. Archeolodzy odkryli w Egipcie mające pięć tysięcy lat gliniane tabliczki, opisujące szkody wyrządzone przez „złe oko”. Nawet dziś w wielu częściach świata, zły wzrok jest uważany za poważne zagrożenie, dlatego wiele różnego rodzaju amuletów ma przed nim chronić. W wielu kulturach jest to Oko Proroka czy oko Zeusa , koncentryczne okręgi lub łezki w kolorze granatowym, białym, niebieskim i czarnym.
Natomiast praktyki okulystyczne mogą być sferą działania złego ducha i prowadzić do zniewoleń , a nawet opętań. Okultyzm odzwierciedla w ludziach jedne z największych pragnień : wiedza i władza. Wiedza o rzeczach, do których zwykły człowiek nie może dojść i władza czyli wpływ na drugiego człowieka i uzależnianie go od siebie.
 Reasumujac amulety i te wspomniane praktyki   otwieraja  w nas drzwi dla demonów. Demony to nic innego jak duchowe stworzenia – byty duchowe, które myślą, czują, pragną. Realizować swoje pragnienia mogą tylko poprzez zawładnięcie ciałem, w najgorszym przypadku ciałem człowieka a Biblia  że wszelkie praktyki związane z okultyzmem to "duchowe cudzołóstwo" (Przypowieści 5:3-7).  
ER , Henry Ford Hospital 

 Zapytacie  co zatem oznacza  ten amulet i Biblia na zdjeciu powyżej i  dlaczego wlaśnie teraz o tym pisze? Powyzsze zdjecie symbolizuje walkę  między  dobrem i złem, Nie tylko jest symbolem ale jest świadectwem walki jaką stoczyłem miedzy demonem zła   którego  własnie moc  przedstawiał ten amulet . Walke wygrałem dzieki Jezusowi , ktory pomógł mi a jego obecnosć przedstawiałą ta Biblia. W  ostatni piątek bliska sercu mi osoba  w gescie pożegnania  nieświadomie ( mowa oczywiście o talizmanie Oka ) wreczyła mi te dwa przedmioty . Nie chciałem z grzecznosci przyjąć tego amulety , lecz wziołem nie przywiązujac to tego znaczenia. Momentalnie poczułem obecność szatana i w mojej mowie i zachowaniu , ktore nie dało się  racjonalnie wytłumaczyć. Trwało to chyba z 5 minut albo i dłużęj bo nie miałem świadomosci tego co się działo , ale dzieki obecności Ducha Swietego  chodz mogę powiedzieć , że przegrałęm tą potyczke  z szatanem ale nie udało mu się zmusic mnie z powrotu z obranej drogi.
Nie dałem się 


Chce też zaznaczyć ,że byłem ostrzeżony ,przez mojego pastora , ze szatan będzie walczył o mnie  a potwierdzeniem tego był też email od mojego jak narazie wirtualnego przyjaciela ksiedza Kamila , który przeczuwał , że coś się dzieje . Dzięki Bogu wszystko jest ok . Miałem obiekcje czy mam wspominać o tych doświadczeniach abym nie został uznany za jakiegoś wariata lub kogoś w tym rodzaju ale myśle , że takie świadectwo może pokazać niektórym ,że walka między złęm i dobrem jest autentyczna a z Jezusem można ją wygrać , chodz wiem ,że dla mnie to jest początek drogi.



"

sobota, 9 listopada 2013

Czy zgodzicie się z tym ,że ..........



Bóg , Ja i Piłka Nożna

Jak wspomniałem w moim bio Futbol czyli jak amerykanie mówią soccer to moja pasja. Podobno jak mama mówi podobno już w brzuchu mocno kopałem ale tak naprawde miłosć do piłki zaszczepił mi tata. Były trener i zawodnik Wisły Kraków i Staru Starachowice. Tekst do moich zdjęc jest autorstwa Sebastiana Czaplińskiego a więcej na jego stronie www.sebastianczaplinski.blogspot.com POLSKA W Polsce mamy do czynienia z kilkoma zawodnikami, którzy otwarcie mówią o swojej wierze. Nie wstydzą się tego, że są osobami głęboko wierzącymi, co więcej, niejednokrotnie afiszują się ze swoją wiarą. Jednym z takich zawodników był swego czasu Marek Citko. Były piłkarz Widzewa Łódź i reprezentant Polski, któremu przepowiadano wielką międzynarodową karierę, a która została zatrzymana przez kontuzję, niejednokrotnie w wielu wywiadach wypowiadał się na temat swojej wiary i Boga. „Bez wiary nie dałbym sobie rady. To na pewno. Czytam często Biblię, a moją ulubioną księgą jest Księga Hioba. Spadały na niego różne ciosy, stracił wszystko co miał, ale nawet przez chwilę nie przestał chwalić Boga. W trudnych chwilach powtarzałem sobie, że to wszystko, co mi się przytrafiło złego w karierze sportowej, z perspektywy wieczności jest niczym. Że nie mogę się załamać” – mówił Citko w jednym z wywiadów. Na pytania dziennikarzy, czy nie obawiał się tego, że może skończyć jak wielu młodych zawodników, którzy na początku kariery są na ustach całej Polski, a następnie popadają w nałogi odpowiadał, że od małego był uczony, aby w trudnych chwilach nie spoglądać w stronę kieliszka, a w stronę krzyża. Wiara pomagała mu pokonać w życiu wiele pokus, a tych podobno nie brakowało.
Artur Boruc 
Citko jest obecnie menadżerem piłkarskim, ale po polskich boiskach biega obecnie kilku chłopaków, którzy podobnie jak on bez wahania przyznają się do swojej wiary. Dobrym przykładem jest Jakub Kosecki, wschodząca gwiazda Legii Warszawa. W programie „AS Wywiadu”, emitowanym w telewizji SportKlub powiedział – „Jestem osobą wierzącą, choć całej Biblii nigdy nie przeczytałem. Grając w ŁKS-ie w jednym z meczów nie trafiłem do bramki z dwóch metrów. Wtedy sięgnąłem po Biblię, poczytałem różne fragmenty i to mi pomogło, pokrzepiło mnie. W kolejnych spotkaniu w Wodzisławiu strzeliłem dwa gole. Noszę ze sobą różaniec, niektórzy się śmieją, że mam przy sobie koraliki. Trudno, niech się śmieją, wiara jest ważną częścią mojego życia”. Młody piłkarz swoją wiarę odziedziczył po swoim ojcu, który również nie ukrywał przywiązania do Boga - "Od najmłodszych lat byłem blisko Boga i Kościoła. Tak było w czasie mojej kariery piłkarskiej, tak też jest i teraz. Wraz z ks. Mariuszem Zapolskim zakładaliśmy duszpasterstwo sportowców. Dzięki modlitwie nie załamywałem się”. Przed tym, jak kandydował na prezesa PZPN-u i zarzucano mu to, że jest człowiekiem Schetyny, oznajmił wszystkim, że nie jest niczyim człowiekiem. Jest synem Celiny i Wacława, mężem Jadwigi i należy do Pana Boga. Można spokojnie zastosować w tym miejscu powiedzenie – „Jaki ojciec, taki syn”.
Ciszek i Cise też Ciszek 
Patryk Małecki także nie wstydzi się swojej wiary. Mimo, iż niejednokrotnie mogliśmy go poznać jako osobę, która w dość ekspresyjny i nie zawsze odpowiedni sposób okazuje swoje sportowe i pozasportowe emocje. Na swoim przedramieniu, ma wytatuowanego Jana Pawła II. To jemu zawdzięcza najwięcej w swoim życiu – „Były czasy, kiedy stwarzałem problemy. Częściej myślałem o dziewczynach, dyskotekach i alkoholu niż o piłce nożnej. Między innymi dzięki Papieżowi zmieniłem się w dobrego człowieka. Czytam książki o Janie Pawle II, na przedramieniu zrobiłem sobie tatuaż z jego wizerunkiem. On pomógł mi stać się dobrym człowiekiem. Kiedy babcia go zobaczyła, była szczęśliwa, bo wie, że młodzi ludzie często robią sobie tatuaże diabłów lub innych dziwnych symboli. Moja babcia jest osobą religijną”. Piłkarz zaskakuje także inną wypowiedzią – „Jestem człowiekiem religijnym. Dziadek i babcia codziennie chodzą do kościoła. Mama też stara się, aby każdego dnia w nim być. Pochodzę z bardzo religijnej rodziny. Również chodzę codziennie rano, albo wieczorem na Mszę świętą, w zależności od tego, o której mam trening”. Spodziewalibyście się tego? Kolega klubowy Małeckiego, pochodzący z Hondurasu – Osman Chavez posunął się nawet do tego stopnia, że planuje w Polsce otworzyć własne… katolickie radio.
O tym, że chce po zakończeniu kariery zostać pastorem wiedzą już wszyscy.” Bardzo chciałbym się włączyć, i to aktywnie, w ewangelizację Polaków. Chciałbym opowiadać w Polsce o Bogu, podawać ludziom mój przykład. Myślę, że już niedługo będzie o nas głośno, bo mamy z zaprzyjaźnionymi pastorami bardzo dużo projektów dotyczących ewangelizacji – mówił swego czasu Chavez w rozmowie z Super Expressem. Podczas jednego ze zgrupowań reprezentacji Hondurasu, zakomunikował trenerowi, że nie zagra w towarzyskim spotkaniu z kadrą Katalonii, w której barwach wystąpiło kilka gwiazd FC Barcelony. Ważniejszy okazał się dla niego wyjazd do USA, gdzie w jednym z tamtejszych kościołów opowiadał ludziom o Bogu. „Gwiazdy Barcelony? Dla mnie gwiazdą jest Bóg, to on jest najważniejszy’ – mówi.
Forza Milan
ŚWIAT W innych zakątkach naszego świata, także nie brakuje piłkarzy podążających za Bogiem. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy na świecie, a nie wstydzącym się wiary jest Brazylijczyk - Kaka. Pomocnik Realu Madryt niejednokrotnie podkreślał, że po zakończeniu swojej przygody z piłką, podobnie jak Osman Chavez, zostanie pastorem. „Kocham studiować Biblię. Jestem nią zafascynowany. Chciałbym tłumaczyć ludziom, jak żyć, jak korzystać z darów Boga. Na razie często rozmawiam o Bogu i religii z kolegami z drużyny, ale myślę, że mógłbym pomóc znacznie większej grupie ludzi” – mówił niedawno Brazylijczyk. Znana jest przynależność Kaki do wspólnoty Atletów Chrystusa. Nie ukrywa, że jego ulubioną muzyką jest Gospel. Niejednokrotnie można zobaczyć w TV, jak po strzelonej bramce, podnosi palce do nieba, dziękując za nią Bogu.
London Donovan kapitan reprezentacji USA
Zaskakująca jest za to historia holenderskiego zawodnika Wesleya Sneijdera, który nigdy nie był grzecznym chłopcem, aż do momentu kiedy na jego drodze stanęła... Yolanthe Cabau van Kasbergen, modelka i prezenterka telewizyjna. To w dużej mierze dzięki niej holenderski „Bad Boy” zamienił się w głębokiej wiary katolika. Potrafi kilka razy w tygodniu, wraz ze swoją ukochaną (obecnie już żoną, z którą wziął ślub 21 lipca 2010 r.) uczęszczać na Mszę świętą, a dodatkowo wieczorami odmawiać różaniec! W 2010 r. przyjął także chrzest. „Zawsze wierzyłem, ale nie byłem katolikiem. Nie byłem wychowywany religijnie, ale spotkałem dziewczynę, która była. Miała chrzest, komunię, bierzmowanie. W nowym życiu jest mi dużo łatwiej. Codziennie modlę się do naszego Pana. Modlę się szczególnie przed każdym meczem” - powiedział w jednym z wywiadów, występujący obecnie w Galatasaray, piłkarz. Również Kieran Richardson, piłkarz angielskiego Fulham, a także były reprezentant Anglii postanowił bliżej poznać Jezusa. „Pięć lat temu jedynymi rzeczami, o które dbałem były ciągłe imprezy, nowe ciuchy i świetny wygląd. Nie byłem szczęśliwy. Teraz, kiedy do swojego życia wprowadziłem Jezusa Chrystusa czuję się naprawdę szczęśliwy” - mówi były piłkarz Manchesteru United.
Robert Warzycha Columbus Crew 
Wspomina, że kiedy pojawił się w United, myślał tylko o pieniądzach i sławie. W głowie miał tylko alkohol, seks i klubowe zabawy. Ludzie, którzy patrzyli wówczas na jego osobę, zazdrościli mu jego życia. Uważali je za piękne. Byli jednak w błędzie, bo jak sam mówi - „Byłem wtedy bardzo nieszczęśliwy”. W 2007 r. zamienił Manchester na Sunderland. Zamienił także swoje życie. Jego przyszła żona Natalie, namówiła go do zwiedzenia jednego z tamtejszych kościołów. No i się zaczęło. „Czułem się wyjątkowo. To było naprawdę niesamowite, szalone uczucie. Moje życie zaczęło się zmieniać. Nie tak od razu. To był stopniowy proces. Moja wiara jest dopiero teraz tak silna. Również sposób, w jaki patrzę na życie jest całkowicie inny. Po zakończeniu kariery piłkarskiej, chcę głosić Słowo Boże w krajach „Trzeciego Świata” - mówi Kieran. I pomyśleć, że przed Mundialem w RPA, FIFA zakazała prezentowania na boiskach haseł, gestów i symboli religijnych... Do wiadomości przedstawicieli FIFA – dla wyżej wymienionych piłkarzy zdanie - „I belong to Jesus” wyryte w sercu, ma większą wartość i znaczenie, niż tak po prostu, wydrukowane na koszulce...
Jedziemy na Mecz
White Eagle Champions Over-30
Manchester United vs Chicago Fire , moje zdjecie ktore ukazało się w wielu amerykańskich publikacjach
W Studio WJR razem z Frank Beckmann
W studiu WZNK Detroit
Nadzieja Meksykanskiego Futbolu i niedoszła polskiego :)
Green Bowl Soccer razem z Pius Olech , FIFA Rep
The Score i Ja